W sobotę (3 października) o godz. 13 Nasi piłkarze ręczni rozegrają pierwszy mecz nowego sezonu w II lidze. Spotkają się na wyjeździe z nowicjuszem w rozgrywkach morąska ekipą UKS Jedynka KODO Morąg. Wbrew pozorom jest to od razu duże wyzwanie, bowiem gospodarze sobotniej potyczki są nietypowym beniaminkiem mającym w składzie kilku bardzo doświadczonych zawodników, nawet z I-ligową przeszłością.

A wygrywać trzeba od początku, bowiem tegoroczny sezon ma szczególny charakter. Zapowiadana reorganizacja rozgrywek sprawia, że trzeba  uplasować się bardzo wysoko (najlepiej w czołowej dwójce) by nie wypaść z obiegu i nie opóźniać realizacji swoich celów. Jak twierdzi trener Konstanty Targoński najgroźniejszymi rywalami będą:  KPR Gryfino, MKS Brodnica i Sambor Tczew, być może ktoś niespodziewanie do tego grona dołączy – czas pokaże. Gryfino wydaje się być najmocniejszym zespołem, przynajmniej na papierze, ale i z faworytem trzeba powalczyć. Myśląc o zajęciu miejsca w ścisłej czołówce, nie można sobie pozwolić na wpadki, bo rozgrywki są stosunkowo krótkie i  nie będzie czasu by odrobić straty. Dlatego oprócz dobrego przygotowania fizycznego, a to gwarantuje właściwie przepracowany okres przez sezonem, kluczowym stają się dwa elementy: żelazna realizacja założeń taktycznych w każdym meczu (z tym bywało różnie) i pełna koncentracja. Piłka ręczna to tak szybka gra, że wszystko zmienia się w mgnieniu oka, dlatego nie można zadowalać się wysokim prowadzeniem, trzeba cały czas grać na pełnej mobilizacji.

O tym warto pamiętać już przed premierą, która na pewno nie będzie łatwa. Rywal z Morąga może okazać się bardzo wymagający i to z kilku powodów. Piłka ręczna w wydaniu seniorskim wróciła do tego miasta po długiej przerwie jest na nią zapotrzebowanie. Fakt, że udało się pozyskać kilku znanych w regionie zawodników to argument, że UKS Jedynka KODO ma zamiar odegrać w rywalizacji poważną rolę. A pierwszy mecz u beniaminka, pełnego jeszcze energii i wiary jest dodatkową trudnością. W zespole z Morąga wystąpią m.in. Sebastian Koledziński, Bartosz Idzikowski, Filip Wiejek, Tomasz Zaborowski, Tomasz Pasymowski, a więc gracze, którzy rozpoczynali karierę w KS Szczypiorniak, a potem kontynuowali ją nie tylko w Warmii, nabierając ligowego doświadczenia. Morąg pozyskał też zawodników z II-ligowego Jezioraka Iława, wrócił m. in. do swego rodzinnego miasta Patryk Buluk, uważany za jeden z większych talentów ostatnich lat. Grający trener Krzysztof Farjaszewski oczywiście uzupełnia skład morąskiej młodzieży. Trzeba uważać na tę mieszankę rutyny z młodością.

Ale doceniając rywala trzeba przede wszystkim wierzyć w siebie. Traktujemy to spotkanie bardzo poważnie. Zagramy w najmocniejszym składzie z Jakubem Pikurą w bramce i liderem zespołu Radosławem Dzieniszewskim. Do zdrowia powraca reżyser gry i czołowy snajper Robert Targoński, który wesprze kolegów, może jeszcze nie w pełnym wymiarze, ale jego obecność powinna dodać pewności drużynie. Zespół jedzie po zwycięstwo!

Większość uczestników sobotniej II-ligowej potyczki wystąpi w niedzielnym (4 października godz. 15 hala LO V) meczu juniorów z MKS Truso Elbląg, inaugurującego rozgrywki ligi wojewódzkiej. Chcemy zająć w rywalizacji w regionie pierwsze miejsce, gwarantujące bezpośredni udział w Mistrzostwach Polski. Drugi i trzeci zespół w rozgrywkach rozegrają baraż o kolejną przepustkę, ale niech to dotyczy elblążan i MDK Bartoszyce, które podobnie jak My mają swoich zawodników w Szkołach Mistrzostwa Sportowego. Czwarty uczestnik ligi – Czarni Olecko wydaje się być w tym gronie najsłabszy. Wszystkich trzeba traktować poważnie, gdyż podobnie jak w II lidze każdy mecz może okazać się przysłowiowym języczkiem uwagi.

Marek Dabkus