Sezon 2019/20 decyzją ZPRP w związku z pandemią koronawirusa został zakończony w Polsce na wszystkich szczeblach rozgrywkowych w Polsce. Poprosiliśmy więc trenera i Prezesa Klubu, Konstantego Targońskiego o odpowiedzi na kilka pytań.

– Trochę szkoda, że ten sezon tak się skończył, prawda? Można odczuwać lekki niedosyt…

– Mi osobiście szkoda jednak tych nierozegranych meczów. Dla nas II liga to przede wszystkim nauka i zdobywanie doświadczenia. A takie mecze jak z Brodnicą, Tczewem czy Grudziądzem to naprawdę duża sprawa.

– Nie udało się rozegrać go do końca, ostatecznie zajęliśmy 5. miejsce. Czy to lokata, która może nas satysfakcjonować?

– Sytuacja zmusiła ZPRP do zakończenia ligi i nie mamy na to wpływu. Do końca utrzymywaliśmy się w grupie zespołów walczących o awans. Sądzę jednak, że 5. miejsce to troszeczkę poniżej oczekiwań. Wygrywając z Kwidzynem moglibyśmy skończyć nawet na 3. miejscu.

– No właśnie, wyjazdowa porażka z SMSem Kwidzyn. Wpadka?

– Przegranej z SMSem Kwidzyn nie traktujemy jako wpadki. Na porażkę wpłynęło wiele elementów. Po pierwsze, do Kwidzyna pojechaliśmy w niepełnym składzie i po chorobach. Po drugie, ciążył na nas psychicznie i fizycznie turniej 1/8 Finału Mistrzostw Polski Juniorów w Łodzi. Mecz układał się początkowo po naszej myśli. Zawodnicy byli skoncentrowani i w pełni realizowali założenia taktyczne. W końcówce zabrakło postawienia kropki nad „i”, a zdarza się często, że nawet ściany pomagają gospodarzom.

– Skoro mowa o Mistrzostwach Polski Juniorów: czujecie niedosyt, że skończyło się już w 1/8 Finału?

– Taki jest sport. Czasami dyspozycja dnia klasyfikuje cię na dalszej pozycji. W Łodzi zagraliśmy naprawdę dobre zawody. Przegraliśmy po bardzo emocjonującym meczu z Wybrzeżem Gdańsk oraz z Anilaną Łódź. Te dwie drużyny po 1/4 Mistrzostw Polski awansowały do Finału, więc przegraliśmy z naprawdę mocnymi ekipami. Jednak jak chce się walczyć o medale trzeba wygrywać z najlepszymi.

– Jak teraz trenują zawodnicy? Dostali jakieś wytyczne?

– Każdy z zawodników otrzymał plan treningowy do realizacji w domowych warunkach. Jesteśmy w okresie roztrenowania i koncentrujemy się na cechach motorycznych.

– Co z obozami przed najbliższym sezonem?

-Obóz w okresie przygotowawczym mamy zaplanowany na drugą połowę sierpnia. Zawodnicy dostaną indywidualne rozpiski do realizacji od 1 sierpnia. Jednak nasze plany, oczywiście, są mocno zależne od tego jak się potoczy dalej kwestia koronawirusa.

– Czy szykują się jakieś ciekawe zmiany w składzie?

– Teraz czekamy na naszych zawodników, którzy kończą SMS Kielce (Artur Bienenda i Jakub Brzeziński – przyp. red.). Jeśli nie otrzymają atrakcyjniejszych propozycji z wyższej klasy rozgrywkowej, to bardzo mocno liczymy na ich pomoc w przyszłym sezonie. Jednak teraz dla nich najważniejsza jest matura i ewentualne egzaminy na studia. Jak wszystko potoczy się po naszej myśli to mam nadzieję, że w przyszłym sezonie będziemy walczyć o awans do I ligi.

– Czy ktoś w składzie w tym sezonie wyjątkowo zaskoczył dobrą formą? 

– Cieszę się z postępów jakie robią zawodnicy w każdym meczu. W jednym 100% skuteczności zalicza jeden zawodnik, w drugim kolejny – i tak dalej. Pracujemy nad stabilizacją formy i zdobywamy doświadczenie. Na wyróżnienie zasłużył każdy kto dał z siebie maksimum na treningach i na meczach. Patrząc na statystyki na pierwszym miejscu uplacował się Jakub Kozłowski, który zdobył 65 bramek w rozgrywkach II ligi oraz bardzo dobrze spisywał się w obronie (w trakcie sezonu odszedł do Warmii Energa Olsztyn – przyp. red.). Dalsze miejsca zajęli: Jakub Ostrówka (62), Robert Targoński (56) i Przemek Mosiewicz (51). Cieszę się, że do składu dołączają młodzi zawodnicy tacy jak: Piotr Fabisiak, Szymon Konarzewski, Fabian Masłowski czy Michał Warmiński, którzy systematycznie robią postępy.